Wyszukiwarka

Wyszukiwanie szczegółowe

Wyszukiwanie na mapie

Czy wiesz, że...

...w Świerkocinie znajduje się Zoo Safari, które jest pierwszym Ogrodem Zoologicznym w Polsce, przez które można przejechać samochodem i zobaczyć dzikie zwierzęta z bardzo bliska?

Dowiedz się więcej

Patronat

http://www.szlakrzemiosla.pl/ http://www.teatr.gniezno.pl/ http://www.silentio.pl/co-robimy/do-barcelony-po-zdrowie/ http://pomagamy.dbv.pl http://pieknoistnieje.maliturysci.pl/
Partnerzy

Reklama



Strażnica w Ryczowie

Adres: Ryczów

Województwo: śląskie

» Wyznacz trasę dojazdu «

Ocena: 0/5 (głosów: 0)

Twoja ocena:

Opis

Obszar Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej (popularnie zwanej Jurą Krakowsko-Częstochowską, bądź Jurą Polską) był idealny do budowania warowni obronnych. Proces budowy systemu fortyfikacji trwał już w czasach wczesnego średniowiecza. Wówczas na szczytach niedostępnych skalnych ostańców powstawały liczne drewniane grodziska, będące namiastką powstałego w średniowieczu systemu obrony zachodniej granicy Polski. Jednak główny rozkwit budowy warowni jurajskich przypadł na XIV w., czasy panowania króla Kazimierza Wielkiego. To właśnie wtedy powstała sieć 29 zamków (zamki królewskie, biskupie i rycerskie) wspieranych 10 strażnicami obronnymi. Niestety z czasem ten system umocnień stał się przestarzały i stopniowo zaczął podupadać, a jego ostatecznego zniszczenia dokonali Szwedzi podczas słynnego "potopu" w XVII w. Od tej pory opuszczone zamki i strażnice popadały w coraz większe ruiny. Obecnie popularnie zwane "orlimi gniazdami"(ze względu na trudne do zdobycia położenie) stanowią jeden z symboli Jury. Niektóre z nich nawet odbudowywane np. Bobolice, czy Korzkiew i udostępniane do zwiedzania.

Pozostałości po jednej ze strażnic obronnych można zobaczyć we wsi Ryczów.

Osobom niezorientowanym w terenie odnalezienie ruin tej strażnicy może sprawić pewien kłopot. Położona jest ona na trudno dostępnej skale, na skraju lasu, w południowej części wsi Ryczów. Prowadzą do niej szlaki turystyczne: żółty z kierunku Bydlina, czarny z Udorza oraz niebieski z Podzamcza i Smolenia.


                                                                                          

 

Do czasów współczesnych zachowały się tylko niewielkie fragmenty murów magistralnych oraz otaczający skałę wysoki na 1,5 metra ziemny wał. Na teren strażnicy wstęp jest wolny, ale bez sprzętu do wspinaczki zdobycie jej może być trudne, a co najmniej ryzykowne.
 

                                                                                         



Strażnica wzniesiona została najprawdopodobniej z inicjatywy Kazimierza Wielkiego jako ogniwo w łańcuchu strażnic królewskich, strzegących bezpieczeństwa południowej granicy Rzeczypospolitej. Ta niepozorna twierdza uzupełniała lukę pomiędzy ówczesnym zamkiem Wołków w Podzamczu, zamkiem rodowym Pileckich w Smoleniu oraz warownią w Bydlinie. Przypuszczalnie bezpośrednią przyczyną powstania strażnicy było nasilające się na początku XIV stulecia zagrożenie ze strony czeskiej.
Warownia składała się z trzech pięter i była ona zasadniczo wieżą mieszkalną, której mury były wzmocnione przyporami. Ciekawe było to, że twierdza miała charakter zamknięty, a więc wchodziło się do niej po linach lub po drabinie.
Miała ona służyć jako pomieszczenie dla dowódcy garnizonu oraz punkt ostatniej obrony. Posiadała także dziedziniec a całość założenia była otoczona fosą oraz drewniano-ziemnym wałem.
Twierdza ta została jednak już w XV wieku opuszczona i prawdopodobnie wysadzona w powietrze, więc szybko popadła w ruinę. Dodatkowo w okresie międzywojennym część skały obsunęła się, co pociągnęło za sobą spory kawałek strażnicy. To jednak nie był koniec zniszczeń. Reszty dokonali mieszkańcy Ryczowa, którzy wysadzili fragment skały, aby otrzymać materiał do budowy domów. Dopiero w latach 60. XX wieku mury dawnej strażnicy zabezpieczono.
 

                                                                                                                                  
 

Kolejne ujęcie - widok od strony płn:
 

                                                                                         
 

Nie prowadzono tu systematycznych prac archeologicznych, aż do roku 1990, kiedy to w lipcu prace badawcze przeprowadzili J. Pierzak i D. Rozmus na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Archeologicznych w Katowicach, kontynuowane następnie w 1991 r.
 

                                                                                    

 

Z pewnością warto odwiedzić Ryczów i odnaleźć w nim te niewielkie pozostałości po istniejącej tam niegdyś warownej budowli.

 

Tekst i zdjęcia Katarzyna Nowak
                                                      Więcej na stronie: pieknoistnieje.maliturysci.pl
                                                                     
 


Źródło informacji:
pl.wikipedia.org
www.zamkipolskie.com

Lokalizacja

Innowacyjna Gospodarka